Przypomnienia na każdy miesiąc - POWIATOWE STOWARZYSZENIE PSZCZELARZY W GLIWICACH

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne:

Przypomnienia na każdy miesiąc

PASIEKA > Porady pszczelarskie
______________________________________________________________________________________________________________________________________________
Porady pszczelarskie na miesiąc MARZEC
________________________________________________________________________________________________________ 
Pierwszy przegląd wiosenny po oblocie pobieżny.
  • Pierwszy przegląd wiosenny, gdy temp. Przekroczy ++15° C.
  • Sprawdzenie zapasów pokarmu,
  • Czy matki są czerwiące?
  • Czy liczba ramek jest odpowiednia do siły rodziny,
  • Czy nie ma zawilgocenia wewnątrz uli,
  • Czy rodziny nie osłabły nadmiernie,
  • Czy nie występują oznaki jakiejś choroby,
  • Uzupełnianie zapasów (zapasowe ramki z pokarmem, ciasto miodowo-cukrowe, pierzga)
  • Oczyszczanie uli i dennic z osypu.
  • Łączenie rodzin bezmatecznych,
  • Dokładne ocieplenie, zmniejszenie wylotów,
 
W marcu  niskie temperatury i leżący śnieg nie wskazują na to, że w pierwszej dekadzie marca będziemy cieszyć się widokiem latających pszczół. Jednak bardzo często taki widok się pojawia,  słońce świeci już coraz dłużej, grzeje mocniej i temperatury w dzień są już dodatnie. Przyroda budzi się do życia. W marcu zakwitają leszczyny, wierzby iwy i wiele innych wierzb mieszańcowych. Dostarczą one świeżego pyłku dla pszczół, które też wyczekują ciepłych dni na pierwsze obloty i loty zwiadowcze, orientujące je o występujących pożytkach. Skoro nie było sprzyjających warunków do oblotu w lutym, to nastąpi on w drugiej i trzeciej dekadzie marca. Czekając na pierwsze obloty, mamy jeszcze do wykonania niektóre prace w pasiece i wykonujemy je.
A oto kilka praktycznych porad:
  1. Dokonujemy wstępnego przeglądu rodzin, by ocenić stan przezimowania i zapasy zimowe. W pierwszej kolejności dotyczy to rodzin zachowujących się niepokojąco.
  2. Oczyszczamy dennice ze spadłych pszczół. Zwracamy uwagę, czy wylotki nie są zablokowane przez martwe pszczoły. Przegląd prowadzimy w dzień pogodny i cichy, przy temperaturze powyżej 150C.
  3. Usuwamy stwierdzone nieprawidłowości w ulach, np. w przypadku zbyt dużego gniazda - zbędne ramki przestawiamy za zatwór lub wynosimy do pracowni.
  4. Utrzymujemy ciasne gniazda - wszystkie ramki powinny być gęsto obsiadane przez pszczoły.
  5. Jeżeli w którejś rodzinie jest za mało pokarmu, to dodajemy ramkę z dużym zapasem. Podajemy również ciasto miodowo-cukrowe w ilości około 1 kg.
  6. Rodziny słabe, nie rokujące nadziei na szybki rozwój, łączymy z rodzinami silniejszymi, przenosząc całe plastry z pszczołami, bez wyszukiwania matek. Rodziny łączone podkarmiamy ciastem miodowo-cukrowym.
  7. Jeżeli zachodzi potrzeba dokarmiania rodzin syropem cukrowym, robimy to w ostateczności i w niewielkich dawkach. Podkarmiamy po ustaniu lotu, W pobliżu pasieki sadzimy rośliny nektaro- i pyłkodajne, kwitnące wczesną wiosną.
  8. Zamawiamy matki pszczele do wymiany w tych rodzinach, które nie osiągają dobrych wyników. Dążymy do tego, by w każdym roku wymienić połowę matek, w najgorszym wypadku jedną trzecią.
 
Po oblocie w rodzinach następuje intensywny wychów czerwiu. Sprzyja to namnażaniu się roztoczy Varroa destructor (dawniej Varroa jacobsoni). Świeżo wygryzione pszczoły może atakować żyjący w tchawkach roztocz Acarapis woodi. Wysoka temperatura, niezbędna do rozwoju czerwiu, przyspiesza mnożenie się sporowca pszczelego (Nosema apis). Chore pszczoły są ociężałe, mają powiększone odwłoki i wydalają rzadki, jasny kał. stwierdzi się obecność spor pasożyta. Podawanie leku w formie oprysku szkodzi pszczołom, gdyż bardzo oziębia gniazdo. Niewskazane jest także stosowanie syropu leczniczego, ponieważ mobilizuje robotnice do poszukiwania pokarmu na zewnątrz ula i zamieranie ich na skutek niskiej temperatury otoczenia.
 
 Przepis na ciasto miodowo-cukrowe.
 Cztery części cukru pudru miesza się z jedną częścią miodu.
Cukier dosypuje się do miodu płynnego stopniowo i miesza się do momentu uzyskania konsystencji ciasta podobnego jak na makaron. Ciasto takie umieszcza się w ciepłym miejscu na około 24 godz, najczęściej ciasto takie na skutek nasiąknięcia  cukru pudru wilgocią staje się luźniejsze i aby nie nie było za luźne dodaje się jeszcze cukru pudru, ugniatając go ponownie.
 
Przepis na ciasto cukrowo-drożdżowe.
 
Na 1 kg cukru pudru daje się 10-15 dkg drożdży przetartych drewnianą łyżką.
Miesza się cierpliwie be dodawania wody do czasu uzyskania konsystencji ciasta.
Ciastem takim podkarmia się pszczoły pobudzająco na  wiosnę zamiast syropem.
_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________ 
Porady pszczelarskie na miesiąc KWIECIEŃ
________________________________________________________________________________________________
Nadeszła wiosna. Musimy wykorzystać najbliższe ciepłe dni do zrobienia pełnego przeglądu uli, by ustalić, które rodziny należy spisać na straty, które słabiutkie połączyć dla stworzenia silniejszych rodzin, gwarantujących prawidłowy rozwój, a które są w dobrej kondycji i rozpoczęły już pracę. Stwierdzone braki zapasów pokarmu trzeba szybko uzupełnić, by nie doprowadzić do zagłodzenia rodzin. Dlatego wskazane jest, aby w każdej rodzinie było stale po 5-7 kg żelaznego zapasu, do czasu wystąpienia pierwszego obfitszego pożytku, bo inaczej rodziny nie będą się rozwijać. Ten zapas pokarmu cukrowego nie spowoduje zafałszowania miodu, gdyż pszczoły w kwietniu muszą zjeść około 7 kg zapasu, by mogły się prawidłowo rozwijać. Jak postępować w przypadku braku pokarmu w ulu, podano w poprzednim miesiącu.
Drugim ważnym czynnikiem rozwoju jest zapas pierzgi w plastrach. Brak jej ogranicza również wczesny rozwój. Jeżeli nie będzie warunków do zbioru świeżego pyłku, to braki te można uzupełnić ciastem drożdżowo-cukrowym, lub cukrowo-pyłkowym. Sposób przygotowania tego ciasta jest prosty: 12 dag drożdży piekarniczych wymieszać z 1 kg cukru pudru. Zrobić z tego ciasto, jak na makaron. Drożdże zawarte w cieście cukrowym stanowią białkowy pokarm pszczół i zastępują pyłek niezbędny przy wychowie czerwiu. Poszerzania gniazd wiosną dokonujemy przez dodawanie zachowanych ramek z woszczyną. Przed zakwitnięciem sadów nie dodajemy węzy, bo pszczoły i tak nie będą jej odbudowywać.
A oto kilka praktycznych porad:
  1. Ustalamy, które rodziny wymagają podkarmiania, które należy połączyć, a w których brak jest matki.
  2. Gniazda ocieplamy suchymi matami (ochrona przed utratą ciepła).
  3. Rodziny bez matek łączymy z innymi.
  4. Wolne ule oczyszczamy, dobrze dezynfekujemy, malujemy z zewnątrz, gdyż powinny być gotowe przed ewentualną rójką.
  5. Dbamy o poidło, by nigdy nie zabrakło w nim wody.
  6. Uzupełniamy braki zapasów pokarmu węglowodanowego i białkowego.
  7. Typujemy rodziny, w których należy wymienić matki.
  8. Gdy zachodzi potrzeba powiększenia gniazda, pod koniec miesiąca dodajemy woszczynę.
  9. Wzbogacamy pożytki pszczele, sadząc w pobliżu pasieki drzewa i krzewy nektaro- i pyłkodajne.
  10. Po zakwitnięciu agrestu możemy rozpocząć stymulacyjne karmienie syropem cukrowym.
11.               Narasta porażenie nosemozą. Chore pszczoły są mało ruchliwe, niechętnie opuszczają ule. Nasilająca się choroba prowadzi do zamierania rodzin, którym na czas nie udzielono pomocy. W ulach pozostają zapasy pokarmu, zaziębiony czerw i czasami matka z garścią pszczół. Uwaga! Plastry z chorej rodziny są źródłem zarazy - nie wolno podawać ich innym rodzinom. O tej porze roku zdarzają się niekiedy przypadki ginięcia całych rodzin pszczelich, zarażonych w poprzednim sezonie zgnilcem złośliwym. Chory czerw zamiera, a robotnice giną ze starości.
_______________________________________________________________________________________________________________________________________________
Porady pszczelarskie  na miesiąc MAJ
______________________________________________________________________________________________
Poszerzamy gniazda woszczyną do czasu zakwitnięcia mniszka i sadów. Węzę w maju dodajemy po 1 szt. przy krytym czerwiu, bo tam są najlepsze warunki do jej odbudowy, tam gromadzą się młode pszczoły - woszczarki. W dalszym ciągu dbajmy o poidło, nie powinno w nim nigdy zabraknąć wody. Czas postawić przynajmniej jeden ul na wadze, by mieć orientację, jakie są dobowe przybytki w ulu. Pozwoli to na lepszą gospodarkę.
Coraz modniejszy staje się zbiór obnóży pyłkowych. Jest to bardzo cenny środek odżywczy i leczniczy dla człowieka. W drugiej połowie maja, kiedy pszczoły przygotują dostateczne zapasy pyłkowe w ulu, należy nastawić poławiacze pyłku. Korzystnie jest zakładać poławiacze na wszystkie ule w tym samym czasie na 2-3 dni i robić dwudniową przerwę w odbieraniu obnoży. Zebrane obnóża codziennie poddajemy suszeniu. Wysuszyć trzeba je do tego stopnia, by osiągnęły twardość suchego ziarna żyta. Wysuszone obnóża pyłkowe należy przechowywać w zgrzanych torebkach z folii, lub w hermetycznie zamkniętych słojach w lodówce, by zabezpieczyć je przed szkodnikami, głównie przed molami i rozkruszkami. Porażone przez szkodniki obnóża nie nadają się do spożycia. W maju podajemy nadstawki do uli. Zamiast poszerzać gniazdo przez dodawanie ramek (więcej niż 8-10 ramek), poszerzamy ramkami nadstawkowymi, chociaż gniazdo nie jest jeszcze założone ramkami. W ulach kondygnacyjnych dodajemy w miarę potrzeby następne kondygnacje.
W szczególnie korzystnych warunkach pogodowych, w niektórych ulach na koniec maja może być już w niektórych pasiekach dojrzały miód z mniszka, sadów i rzepaku. Do odbioru można przystąpić tylko wtedy, gdy co najmniej 2/3 plastra zostało już zasklepione, ale lepiej, by były zasklepione całe. Wtedy mamy pewność, że miód jest gwarantowanej jakości. Korzystny jest fakt posiadania niskich ramek nadstawkowych, bo szybciej w nich dojrzewa miód i możemy go odbierać jako miody odmianowe: rzepakowy, koniczynowy, gryczany lub lipowy
A oto kilka praktycznych porad:
  1. W miarę rozwoju rodzin poszerzamy gniazda. Początkowo podajemy woszczynę, a po zakwitnięciu sadów i mniszka można podawać węzę.
  2. Kolejny plaster dodajemy, gdy za ostatnią ramką pszczoły siedzą na zatworze.
  3. W drugiej połowie maja wiele rodzin osiągnie taki rozwój, że będzie trzeba podać nadstawki. Nie czekamy, aż gniazdo zapełni się ramkami, ale dodajemy nadstawkę jako formę poszerzania gniazda.
  4. Nadal utrzymujemy rodziny ocieplone matami.
  5. Jeśli mamy odpowiedni sprzęt, przystępujemy do pozyskiwania obnóży pyłkowych.
  6. Zebrane obnóża pyłkowe codziennie dostarczamy do suszarni. Pyłku nie suszymy na słońcu i w wysokiej temperaturze, ponieważ straci swe właściwości.
  7. Po wysuszeniu pyłek przechowujemy w zgrzanych torebkach lub hermetycznie zamkniętych słojach w lodówce, by zabezpieczyć przed szkodnikami.
  8. Na początku maja zaznaczamy wszystkie ramki, na których zimowały pszczoły i dążymy do tego, by w ciągu roku wszystkie wycofać z ula, aby pszczoły ponownie na nich nie zimowały. Postępując w ten sposób unikniemy wielu chorób.
  9. Nadal dbamy o poidło.
  10. Pamiętamy o wysiewie roślin miododajnych, by wzbogacić pożytki pszczele.
W maju kończy się okres wymiany pszczół. Zdarza się, że w rodzinach jest za mało pszczół wychowujących w stosunku do ilości czerwiu. Częste o tej porze okresy chłodu sprzyjają rozwojowi w niedogrzanym czerwiu grzybicy wapiennej. Zamarły czerw ma charakterystyczny wygląd grudki wapna. W słabych rodzinach może dojść do rozwoju grzybicy kamiennej - aspergilozy. Grzybnia przerasta plastry, pszczoły i czerw. Uwaga! Choroba jest niebezpieczna dla człowieka. Nosemoza tylko pozornie wygasa. W rzeczywistości postać jawna choroby przechodzi w formę skrytą, która wraz z infekcjami towarzyszącymi inwazji Nosema apis może znacznie obniżać produkcyjność rodzin. W hodowlach matek ujawnia się niekiedy zakażenie wirusem choroby czarnych mateczników, powodującym zamieranie larw matecznych. W rodzinach zarażonych przez amebę (Malpighamoeba mellificae) obserwujemy pszczoły o rozdętych odwłokach i plamy jasnego, rzadkiego kału na plastrach. Niskie temperatury sprawiają, że część młodych pszczół nie może strawić zjedzonego pyłku i zamiera. Ich przewód pokarmowy wypełniają gliniaste masy pyłku. Jest to tzw. choroba majowa. W maju często dochodzi do zatruć pszczół spowodowanych niewłaściwym stosowaniem pestycydów. Mogą one doprowadzić do osypywania się całych rodzin.

 
______________________________________________________________________________________________________________________________________________
Porady pszczelarskie na miesiąc CZERWIEC.
_____________________________________________________________________________________________________________
Po długiej zimie wiosna zwykle jest ciepła i przychylna dla pszczół. Rodziny pszczele szybko rozwijają się. W dalszym ciągu dbamy o ich dobry rozwój. Powiększamy wyloty do 12-14 cm, a w drugiej połowie miesiąca otwieramy wyloty na całą szerokość. Zapewnia to dobrą wentylację i zmniejsza nastrój rojowy. Gniazda powiększamy przez dodanie ramek z węzą. Koniecznie należy do każdego ula dać ramkę pracy. Może to być pusta ramka, lub nawet sama beleczka by w niej pszczoły prowadziły budowę trutową i nie przerabiały plastrów pszczelich. Stare plastry wycofujemy z gniazda za kratę odgrodową do miodni, a na ich miejsce wstawiamy węzę - odmładzamy gniazdo.
Z początkiem miesiąca usuwamy boczne maty ocieplające, nie są już potrzebne. Natomiast górne maty mogą pozostać przez cały rok jeżeli się mieszczą po podaniu nadstawek. Stanowią wtedy zabezpieczenie przed przegrzewaniem.
Na początku czerwca w silnych rodzinach będzie do odbioru pierwszy wiosenny miód. Odbieramy tylko miód dojrzały, to znaczy z plastrów całkowicie zasklepionych, a przynajmniej zasklepionych na 2/3 ramki. Miodobranie robimy w dni słoneczne, ciepłe o małym pożytku, by nie było w plastrach świeżego nakropu. Pamiętajmy, że do miodobrania bierzemy tylko plastry z miodni i nadstawek. Plastry z gniazda z czerwiem nigdy nie powinny znaleźć się w miodarce ze względów humanitarnych i estetycznych. Koniecznie zwracajmy uwagę na czystość i higienę odbioru miodu. Naczynia i sprzęt z żelaza lub ocynkowane muszą koniecznie być pokryte warstwą lakieru spożywczego, lub lakierem do kadzi piwnych, bo inaczej miód będzie zawierał szkodliwe metale. W czerwcu przystępujemy stopniowo do ograniczenia matki w czerwieniu przez odgrodzenie gniazda kratą odgrodową. Matce do czerwienia pozostawiamy 5-7 ramek, zależnie od typu ula, a pod koniec miesiąca można matkę nawet umieścić w izolatorze na 2 ramkach, by zmniejszyć do minimum wychów czerwiu, z którego wylęgną się zbędne pszczoły, wiszące później w "brodach" przed ulami. Dobrym sposobem ograniczenia czerwienia jest wymiana matek starych na młode. Radzę zakupić młode matki heterozyjne z hodowli i po zlikwidowaniu starych matek poddać młode matki zgodnie z podaną instukcją. Wymienić należy matki dwuletnie lub starsze. Dążyć do tego, by w każdym roku wymienić połowę matek.
Pod koniec czerwca w ulach powinien być drugi rzut miodu z akacji, ognichy i koniczyny białej, a więc i drugie miodobranie. Pamiętajmy, że pszczoły zbierają tylko dobry nektar i dają dobry miód. Zwróćmy uwagę na to, by w czasie odbioru i przechowywania nie zepsuć go, by zawsze był tak dobrym i zdrowym produktem, jakim dostarczyły go pszczoły. Miód musi być dobrym środkiem odżywczym i lekiem zarazem.
A oto kilka praktycznych porad:
  1. Powiększamy wylotki dla zapewnienia lepszej wentylacji w ulu.
  2. Poszerzamy gniazda, stosując węzę.
  3. Ograniczamy matki w czerwieniu, aby więcej pszczół skierować do pracy w polu.
  4. Zapobiegamy powstawaniu nastroju rojowego.
  5. Stosujemy ramki pracy - zabieg przeciwrójkowy.
  6. Wymieniamy matki na nowe.
  7. Odbieramy dojrzały miód.
  8. Bezwzględnie przestrzegamy higieny odbioru i przechowywania miodu.
  9. Pozyskany wosk stapiamy w topiarce słonecznej.
 
 ___________________________________________________________________________________________________
Porady pszczelarskie na miesiąc LIPIEC
 _________________________________________________________________________________________________________________________
W lipcu w większości pasiek kończy się sezon pasieczny. Tylko pasieki w sąsiedztwie dużych wrzosowisk i plantacji nasiennych czerwonej koniczyny mogą jeszcze liczyć na zbiór miodu po 20 sierpnia. Staramy się odebrać miód dojrzały, tzn. ramki całe poszyte. Można też odbierać na koniec sezonu wszystek miód z miodni bez względu na stan poszycia, ale wtedy, gdy nie ma świeżego napływu nektaru. Ramki z miodem z gniazda można odebrać do miodarki, ale tylko wtedy, gdy nie ma w nich żadnego czerwiu. Pozostawienie pewnej ilości miodu w gnieździe jest konieczne dla prawidłowego rozwoju rodziny przed zimą.
Pamiętajmy też, że po ostatnim miodobraniu, tego samego dnia wieczorem, należy koniecznie dać 2 litry syropu cukrowego. Jest to konieczne, by rodziny nie czuły się zagrożone głodem, bo hamuje to całkowity ich rozwój i budzi dużą agresję. Od początku lipca przy różnych pracach w ulu ustawiamy ramki do zimowli. W gnieździe muszą znaleźć się tylko dobrze odbudowane ramki i przeczerwione dwukrotnie. Plastry nie czerwione do gniazda zimowego nie nadają się! Ramki odebrane z miodni segregujemy i około połowy najlepszych przechowamy do przyszłego sezonu, a resztę przetapiamy na wosk. Nie usuwamy z gniazd plastrów z zapasami pierzgi, ponieważ to cenny pokarm białkowy na okres zimy. Nadal powinno być czynne poidło pasieczne, gdyż przy wychowie czerwiu istnieje duże zapotrzebowanie na wodę, która w czasie suszy jest trudna do zdobycia.
W czasie przeglądu gniazd zwracamy uwagę na czerw, czy nie wystąpiły objawy choroby (zgnilec, kiślica). Stwierdzone zamieranie czerwiu jest powodem do wysłania próbek czerwiu (plaster czerwiu 10 x 10 cm) do badania do najbliższego Zakładu Higieny Weterynaryjnej. Mając wyniki badań, można rozpocząć leczenie. Pamiętajmy też, by na czas zakupić leki przeciw warrozie. Ta jest w każdej pasiece. Leki stosujemy po ostatnim miodobraniu.
A oto kilka praktycznych porad:
  1. Pamiętamy o zapewnieniu dobrej wentylacji ula (wylotki powiększone do maksimum).
  2. Chronimy ule przed przegrzaniem przez słońce (daszki malujemy na biało, w dni upalne uchylamy je).
  3. Wymieniamy stare plastry gniazdowe na nowe przez dodawanie węzy.
  4. Wymieniamy matki dwuletnie i starsze na młode. Około połowa matek w pasiece powinna być wymieniona.
  5. Przy przeglądach gniazd ramki ustawiamy wstępnie do zimowli.
  6. Staramy się zakończyć ostatnie miodobranie przed skoszeniem pszenicy, po tym czasie miodobranie staje się bardzo trudne (brak pożytku, rabunki).
  7. Robimy odkłady z młodymi matkami rezerwowymi i utrzymujemy je do połowy września - wówczas mogą być potrzebne.
  8. Przygotowujemy cukier do karmienia pszczół, by zaraz po ostatnim miodobraniu rozpocząć podkarmianie.
  9. Dbamy o poidło pasieczne.
  10. Zaopatrujemy się w leki przeciw warrozie i podajemy je po ostatnim miodobraniu.
 
 
Lipiec, to najczęściej gorący okres ostatniego  miodobrania, nikt nie myśli o chorobach. Tymczasem przewożenie pszczół, przenoszenie ramek, błądzenie pszczół i rabunki niezwykle sprzyjają roznoszeniu się chorób. W rodzinach można zaobserwować objawy choroby woreczkowej, której przyczyną jest wirus. Zamarłe larwy przypominają woreczki wypełnione płynem. Po wyschnięciu przybierają kształt pantofelków z zadartymi noskami. Przez niektórych pszczelarzy objawy te mogą być mylone ze zmianami towarzyszącymi zgnilcowi złośliwemu. Konieczne jest więc wykonanie badania laboratoryjnego podejrzanego czerwiu. Choroba woreczkowa, w przeciwieństwie do zgnilca, nie jest zwykle groźna. Najczęściej ustępuje, gdy pszczoły oczyszczą komórki i zaleją je miodem. Uwaga! O tej porze roku w wielu rejonach naszego kraju występuje przerwa w pożytku. Odebranie pszczołom całego zapasu pokarmu może spowodować śmierć głodową rodzin.
 ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________
 Porady pszczelarskie na miesiąc SIERPIEŃ
___________________________________________________________________________________________________________
W większości pasiek sezon pszczelarski został zakończony, miód odebrany, kraty odgrodowe i nadstawki usunięte, a pszczoły wstępnie podkarmione tak, by matki podjęły intensywne czerwienie dla uzyskania dużej ilości młodych pszczół. One to właśnie będą żyć przez całą zimę i wczesną wiosną rozpoczną pracę w terenie. Podkarmianie podtrzymujące czerwienie prowadzimy w pierwszej połowie miesiąca. Sporadycznie na terenach o większym zalesieniu jodłowo-świerkowym może wystąpić jeszcze spadź. Jeżeli wystąpi w drugiej połowie września (w trzeciej dekadzie lub później) , to zamiast pożytku będzie zagrożeniem dla pasiek. Żeby odebrać późny miód spadziowy, trzeba mieć dużo doświadczenia i trzeba być do tego dobrze przygotowanym. Pszczelarze korzystający z tego rodzaju pożytku, muszą mieć wcześniej przygotowane sklepione plastry z pokarmem zimowym, bo na karmienie pszczół może być już za późno. Pozostawienie zaś miodu spadziowego na zimę prawie zawsze jest skazaniem rodzin na śmierć.
W sierpniu przygotowujemy ostatecznie rodziny do zimowli i nie będziemy już zaglądać do gniazd. Rozumiemy, że miód odebraliśmy w końcu lipca, a w spóźnionych przypadkach w pierwszej połowie sierpnia (wyjątek stanowią pasieki korzystające z wrzosu i ze spadzi) . Po odebraniu miodu ustawiamy gniazdo na zimę. W skład ramek przeznaczonych do gniazda zimowego powinny wejść ramki nowe, ale przynajmniej dwa razy przeczerwione i starsze. Usuwamy ramki młodsze i z nie dokończoną budową u dołu. Dobrze byłoby, aby w gnieździe nie było ramek, na których pszczoły zimowały poprzedniej zimy! Unikniemy wtedy nosemozy i innych chorób. Nie usuwamy z ula ramek z pierzgą. W każdym ulu powinny znaleźć się po dwie ramki z pierzgą, ustawione na skraju gniazda. Stanowią one niezbędną porcję pokarmu białkowego na zimę, bez którego nie będzie wychowu czerwiu pod koniec zimy, a także tworzą izolację cieplną w gnieździe. Ramki raz przeczerwione, młode, nie nadające się do zimowli, przechowujemy zabezpieczone przed motylicą w plastikowych workach, zalane 100 g kwasu octowego 90% na każdy worek i szczelnie zamknięte (przechowywać w suchym pomieszczeniu). Część najlepszych plastrów wolnych odebranych z uli można przechować do wiosny jako awaryjne, zabezpieczone jak poprzednie. Natomiast resztę plastrów przetapiamy w wolnym czasie na wosk, a ramki czyścimy i przechowujemy w pracowni do wiosny.
Po odebraniu miodu rozpoczynamy karmienie rodzin na zimę. Przeciętnie na każdą rodzinę dajemy po 12 kg cukru. Rodziny silne powinny dostać więcej, a rodziny słabsze nieco mniej zapasów zimowych. Przy karmieniu końcowym, które przypada na pierwszą dekadę września, zwracamy uwagę, by nie "zalać" całych plastrów. Zapasy winny zajmować dwie trzecie plastra, a jedna trzecia zostanie pusta jako miejsce do zimowli rodzin. Jeżeli zapasy zajęły więcej niż 2/3, to dodać trzeba w środek gniazda pustą ramkę, a jeśli jest mniej, to dodajemy dodatkową dawkę syropu. Najwłaściwszy pokarm dla pszczół to syrop cukrowy w stosunku 3:2 (cukier - woda). Jeżeli warunki pozwalają, woda powinna być gotowana, ale może też być surowa, ale dobra (studzienna lub źródlana). Woda wodociągowa chlorowana musi być gotowana, lub odstała 24 godz. (robić syrop na dzień przed karmieniem). Do syropu można dodać kwasek cytrynowy, lub 10% ocet po 100 g na 10 l syropu. Poprawia to jakość syropu i mniej wyczerpuje pszczoły.
Wraz z karmieniem przeprowadzamy walkę z warrozą. Najczęściej stosowanymi środkami przeciw warrozie są Apiwarol, Biowar, baywarol.  W zwalczaniu warrozy stosowane są też środki dymne, jak apiwarol i warrosekt. KTÓRE są szkodliwe dla pszczelarza i w czasie zabiegu trzeba wykazać dużo ostrożności. Dobrze jest co 2-3 lata zmieniać środki warrozobójcze, by nie doprowadzić do uodpornienia warrozy na te środki. Dobrze wykonane zabiegi jesienią uwolnią pasiekę od pasożytów w 90-99% i nie trzeba powtarzać zabiegów wiosną.  Korzystne jest podawanie "herbatek" ziołowych do syropu, ale o szczegółach czytać należy w pismach fachowych.
A oto kilka praktycznych porad:
  1. Staramy się zakończyć prace związane z pozyskiwaniem miodu do 10 sierpnia.
  2. Kończymy układanie gniazd na zimę.
  3. Po ostatnim miodobraniu natychmiast rozpoczynamy podkarmianie, by zmusić matki do intensywnego czerwienia w okresie od 1 do 20 sierpnia. Pszczoły wychowane z tego czerwiu będą żyć aż do maja przyszłego roku.
  4. Karmienie kończymy przed 10 września (z wyjątkiem rodzin, które wykorzystują pożytek spadziowy lub wrzosowy).
  5. Na czas karmienia ocieplamy gniazda matami, by zapewnić ciepło do wychowu czerwiu i prawidłowego ułożenia zapasów.
  6. Po 10 września zdejmujemy maty, by zahamować czerwienie, które wówczas może już tylko osłabić rodzinę, a wychowane po 20 września pszczoły nie dożyją wiosny i powiększą ilość ospypu zimowego.
  7. Po zakończeniu odbioru miodu podajemy wszystkim rodzinom środki warrozobójcze. Paski powinny znajdować się w ulu od 21 do 42 dni. Nie wolno zostawiać pasków w ulu na zimę.
  8. Zabezpieczamy daszki przed przeciekaniem wody do uli (wilgoć w ulu jest powodem złego zimowania lub spadku rodzin).
 
 
Liczniki
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego